czwartek, 19 czerwca 2014

Call it magic

00:05
Ten lepszy czas, bardziej optymistyczny nastał. Nie wiem na jak długo. Do następnego okresu? Mimo wszystko, chcę wykorzystać go. Chcę napisać jak cieszę się z przed-wczorajszego dnia. Jak siedząc w jednej z ASPowskich pracowni we Wrocławiu przesiąknęłam tym klimatem. Szczęściem dla mnie było by móc przychodzić tam codziennie na zajęcia, mijać tych wszystkich ludzi pachnących zamiłowaniem do sztuki, dodatkowo wdychać zapach werniksu.

Póki co ostatnie dni łażenia do szkoły. Został ostatni tydzień. Teraz trwa długi weekend. Po weekendzie jeszcze matury próbne. Staram się ogarnąć. Bardzo samo-zdyscyplinować. Narzuciłam sobie fest zajęć. Przede wszystkim historia sztuki. Jako najbliższy cel postawiłam sobie laureata z olimpiady tegoż właśnie przedmiotu.

Znalazłam fajny cytat. Wyłoniony z chaosu na Facebooku.

"Długo trwa, zanim człowiek jakoś dojdzie do siebie. Znaczy, stanie się sobą. Zorientuje się, że powinno się golić z włosem, a nie pod włos. Zrozumie, co lubi. Potem pojedzie na jakieś wakacje życia i tam spotka go coś wyjątkowego. Na siatkówce zapisze mu się jakaś zorza, zapamięta spojrzenie lokalnej dziewczyny. Trochę rzeczy po drodze zrozumie. Nauczy się rozmawiać z ludźmi. Będzie miał prywatną ścieżkę dźwiękową do życia: zestaw ulubionych piosenek na Youtube. Te wszystkie książki, które przeczytał jakoś go zbudują”Agnieszka Wolny-Hamkało "Zaćmienie"

Wyraźnie w bardziej optymistycznym tonie niż dotychczas.
Egon Schiele-Self Portrait with Hands on Chest

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz