00:05
Ten lepszy czas, bardziej optymistyczny nastał. Nie wiem na
jak długo. Do następnego okresu? Mimo wszystko, chcę wykorzystać go. Chcę
napisać jak cieszę się z przed-wczorajszego dnia. Jak siedząc w jednej z ASPowskich
pracowni we Wrocławiu przesiąknęłam tym klimatem. Szczęściem dla mnie było by móc przychodzić tam
codziennie na zajęcia, mijać tych wszystkich ludzi pachnących zamiłowaniem do
sztuki, dodatkowo wdychać zapach werniksu.
Póki co ostatnie dni łażenia do szkoły. Został ostatni
tydzień. Teraz trwa długi weekend. Po weekendzie jeszcze matury próbne. Staram
się ogarnąć. Bardzo samo-zdyscyplinować. Narzuciłam sobie fest zajęć. Przede wszystkim
historia sztuki. Jako najbliższy cel postawiłam sobie laureata z olimpiady
tegoż właśnie przedmiotu.
Znalazłam fajny cytat. Wyłoniony z chaosu na Facebooku.
"Długo trwa, zanim człowiek jakoś dojdzie do siebie. Znaczy, stanie
się sobą. Zorientuje się, że powinno się golić z włosem, a nie pod włos.
Zrozumie, co lubi. Potem pojedzie na jakieś wakacje życia i tam spotka go coś
wyjątkowego. Na siatkówce zapisze mu się jakaś zorza, zapamięta spojrzenie
lokalnej dziewczyny. Trochę rzeczy po drodze zrozumie. Nauczy się rozmawiać z
ludźmi. Będzie miał prywatną ścieżkę dźwiękową do życia: zestaw ulubionych
piosenek na Youtube. Te wszystkie książki, które przeczytał jakoś go zbudują”Agnieszka Wolny-Hamkało
"Zaćmienie"
Wyraźnie w bardziej optymistycznym tonie niż dotychczas.
Wyraźnie w bardziej optymistycznym tonie niż dotychczas.
![]() |
| Egon Schiele-Self Portrait with Hands on Chest |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz